Od poniedziałku trwają prace dotyczące ocieplenia zewnętrznego. Niestety z problemami, okazało się, iż położony w poniedziałek styropian zaczął w dziwny sposób odpadać od ściany, w części pozostając na ścianie, w części na styropianie, takjakby nie wiązał. Czeka nas zatem procedura reklamacyjna kleju i ekspertyza producenta. W związku z tym będziemy zmuszeni wstrzymać prace.
Dziś na otarcie łez dojechała jednak pianka, i mamy wreszcie ocieplone poddasze. Z widocznymi na zdjęciach hakami uporaliśmy się we własnym zakresie z pomocą rodziny i znajomych dopiero w poniedziałek.
# Komentarz Piotrka:Ciekawię mnie ten temat, bo u nas w domu właśnie rozpatrujemy ocieplenie poddasza. Nie wiedziałem, że pianka polyuretanowa ma tyle zalet — myślałem, że to drożej niż tradycyjne materiały. U znajomego robili to rok temu i rzeczywiście mówił, że ciepło mu przytrzymuje bez problemu. Szczęśliwie na https://elektryk-krakow.pl/o-nas/ czytałem podobne rzeczy o izolacji i to mi otworzyło oczy, że warto czasem poinwestować. Ciekawe, jak to wygląda z czasem — czy naprawdę się nie siedzi i nie trzeba powtarzać ocieplenia co kilka lat.
OdpowiedzUsuń